platforma blogowa portalu
kurier poranny

O BEZPIECZEŃSTWO CZY O ŁUPIENIE !?

Wróciłem z podróży samochodem po Francji i Hiszpanii. Autostradami, drogami, przez miasta, miasteczka, obwodnice. Jestem pod wrażeniem szczególnie tego co mają Hiszpanie. Autostrada płatna biegnie często równolegle do AUTOSTRADY darmowej… Na każdym metrze widać tam MYŚLENIE o kierowcach. I to nie w kategoriach: FOTORADAR i kasa dla gminy, państwa. Przejechałem kilka tysięcy kilometrów i te foto-radary można było policzyć na palcach… Tam kierowcy nie są po to by ich ŁUPIĆ co kilometr. Tam tworzy  się tak drogi by kierowca MUSIAŁ z konieczności, a nie ze strachu jechać ostrożniej. Drogi są doskonale oznakowane, na trudnych zakrętach non stop mrugają czerwone strzałki kierunkowe, przy zbliżaniu się do miejsc niebezpiecznych nikt nie bawi się w jakieś czarne punkty + foto-radary, tam robi się na jezdni poprzeczne hałasujące pasy – podobne do wjazdu w strefę bramek płatnej autostrady.
Jest dużo rond, chyba na wszystkich skrzyżowaniach, ale wjazd na rondo jest przez zwalniający pagórek, który  zmusza do wyhamowania. Zjazd z ronda  już tego nie ma, chyba, że jest tam przejście dla pieszych. Te przejścia najczęściej są szerokie i zrobione na takich zwalniających pagórkach. Wszędzie znaki szybkości są ustanowione rozsądnie i tak, że w praktyce nie ma potrzeby do nich się nie stosować. I nie jest to 30 km/godz…
No i najciekawsze – NIGDZIE nie widziałem tych okropnych ekranów !!! Jeździ się blisko osiedli, miast, plaż i  nie ma… A u nas ich koszt to 10% (!!!) kosztów każdego kilometra autostrady. Przekręt czy głupota? Czy któryś z “szanownych” dziennikarzy śledczych zgłębił ten temat? Od dwu lat chodzą słuchy, że były przy tym przekręty, ustawione przetargi, itd. A te ptaszki na przeźroczystych ekranach? Jakiś “zielony” wcisnął to „ekraniarzom”? A ci lepią  te orły, sokoły zasrywając wszystko… A ptaki na to srają… A  nawet dziecko wie, że 1 sokół wystarczy, by ptactwo w jego pobliże się nie pakowało !!! Ciekawe ile kosztuje taki czarny ptaszek i kto ustanowił ich ilość na jednej płycie ekranu…Uważam to za kpinę i bezkarne wydawanie pieniędzy !!!

To tyle refleksji z których nasze “barany” d/s ruchu drogowego i tak nie skorzystają, bo NAJWAŻNIEJSZYM jest rabowanie kierowców a NIE ICH BEZPIECZEŃSTWO !!!

Komentarze (1) do “O BEZPIECZEŃSTWO CZY O ŁUPIENIE !?”

  1. Trackback: hefalimp cardijon,